Malo kto wie, iż przy granicy powiatu biłgorajskiego znajdowała się niegdyś osada śródleśna – Brzozowiec, z folwarkiem. Wielu regionalistów pisało, że dworek ten miał istnieć, na dodatek historia ta nie pochodzi od dokumentów, ale… tradycji mówionej, przekazanej z pokolenia na pokolenie. Najwyższy czas, by opisać te niezwykle ciekawe, aczkolwiek zapomniane miejsce.

Po raz pierwszy z Brzozowcem miałem do czynienia podczas realizacji projektu dla Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego, kiedy to wykonałem penetrację okolic Gozdu Lipińskiego, czy jak kto woli, Potockiego.
Mieszkaniec tej wsi wspomniał o “figurze św. Jana”. Zafascynowany tą opowieścią postanowiłem sprawdzić, co to za te miejsce. Był to rok 2021.
Po przyjeździe, pokonując po drodze okopy z I wojny światowej, dotarłem na miejsce. Przekroczyłem mostek na rzeczce i szukałem tajemniczego św. Jana. Po świętym ani śladu, jednak po prawej stronie drogi, były dwa obiekty architektury sakralnej, położonej na niedostępnej wysepce (dokoła były wody dzięki działalności bobrów).
Stały tam krzyżyk metalowy i kapliczka na słupie metalowym. Według archeologa Krzysztofa Garbacza, było to miejsce, gdzie stała karczma i zapadła się pod ziemię.
Niezwykła historia Brzozowca
Olbrycht Drejer pełnił funkcję osadcy, czyli osoby odpowiedzialnej za nadawanie gruntów przyszłym osadnikom. Na terenach przez niego zagospodarowanych powstała osada Wola Brzozowiecka, która z czasem przyjęła nazwę Brzozowiec.
Już w 1669 roku istniał tu młyn z jednym kołem wodnym, a w 1682 roku pojawia się pierwsza wzmianka o nowo założonej wsi. W 1696 roku na miejscowej rzeczce funkcjonował stawek z niewielkim młynkiem wyposażonym w jeden kamień młyński.

Brzozowiec zamieszkiwali wówczas głównie zagrodnicy, czyli chłopi posiadający niewielką zagrodę: chałupę i skrawek pola. We wsi działały młyn oraz karczma, będące ważnymi punktami lokalnego życia gospodarczego i społecznego.
Inwentarz z 1696 roku wymienia dziesięciu zagrodników i jednego półzagrodnika. Każdy z nich płacił czynsz w wysokości 36 złotych rocznie, natomiast półzagrodnik uiszczał połowę tej kwoty. W 1722 roku źródła wspominają już o karczmie prowadzonej w arendzie.
Z biegiem lat warunki naturalne zaczęły jednak utrudniać funkcjonowanie wsi. Przed 1760 rokiem piaski nawiewane przez wiatr zasypały część gruntów rolnych. W 1781 roku istniała jeszcze karczma z nową izbą, browar ze stodołą oraz arenda, lecz powódź zniszczyła i zamuliła stawek. W jej następstwie młynek rozebrano, a kamienie młyńskie przeniesiono do innych młynów.
Brzozowiec po regulacji gruntów
W 1826 roku, w wyniku regulacji gruntów, mieszkańców Brzozowca przesiedlono do dzisiejszych Harasiuk. Na miejscu dawnej osady utworzono natomiast folwark należący do Ordynacji Zamojskiej.
W latach 40. XIX wieku do Brzozowca przybył Leon Malhomme, syn Mikołaja, głównego plenipotenta Ordynacji. Ożenił się z Marianną, z którą miał ośmioro dzieci, w tym synów Mikołaja i Adama. Leon Malhomme dzierżawił folwark należący do Ordynacji Zamojskiej.
Z Brzozowcem wiążą się także wydarzenia z okresu powstania styczniowego. W 1863 roku oddziały rosyjskie wyruszyły stąd przeciwko Leonowi Czechowskiemu, przekraczając rzekę Tanew brodem i podejmując walkę na polach w okolicach wsi Suszki.
Rok wcześniej Leon Malhomme przeniósł swoją główną siedzibę do Soli, gdzie zamieszkał w tamtejszym dworze. Mimo to nadal interesował się sprawami Brzozowca, inwestując w zabudowania dworskie oraz dbając o park podworski.

Leon Malhomme zmarł w 1894 roku w wieku 80 lat i został pochowany na terenie Puszczy Solskiej (obecnie Biłgoraj). W 1896 roku Brzozowiec przejął jego syn Adam, który w 1909 roku wyjechał do Warszawy. Majątek przeszedł następnie w ręce rodziny Kiełczewskich z Soli. W latach 20. XX wieku grunty dworskie zostały rozparcelowane, a zabudowania folwarczne rozebrane.
Do dziś w terenie brak czytelnych śladów po dawnej osadzie i folwarku. Przetrwała natomiast kopia figury św. Jana Nepomucena, wzniesiona w 2023 roku w miejscu starszej, barokowej rzeźby. Oryginał został przed laty zabrany do Warszawy w celu konserwacji, jednak nigdy nie powrócił na swoje miejsce.

Po ponad 30 latach trudno nie zadawać pytań o jego los. Być może któryś z czytelników posiada wiedzę na ten temat — w takim przypadku zachęcam do kontaktu za pośrednictwem Facebooka.
Historia Brzozowca pokazuje, jak wiele zapomnianych i fascynujących dziejów kryje Ziemia Biłgorajska. Celem takich opowieści jest ich przypomnienie oraz możliwie wierne odtworzenie przeszłości w oparciu o zachowane źródła.
Istnieje natomiast “dzielnica” wsi Łazory, o tej nazwie Brzozowiec. Jednak nie ma to nic wspólnego z prawdziwym Brzozowcem. Niestety wielu ludzi myli te miejsce z prawdziwym i myślą, że to właśnie w tym miejscu znajdowała się niegdyś historyczna osada.

