Wieś Lipiny pełniła funkcję centrum tzw. klucza, czyli zespołu wsi zarządzanych jako jedna całość gospodarcza. W jego skład wchodziły miejscowości Borowina, Brzozowiec, Jedlinki, Babije oraz przysiółek Muchy.
Zachowane inwentarze lipińskie, sporządzane w latach 1765, 1781, 1782, 1783, 1789, 1799 i 1808, stanowią cenne źródło wiedzy o funkcjonowaniu tego majątku. Ich częste opracowywanie wynikało z potrzeby aktualizacji danych dotyczących poddanych oraz ich obowiązków wobec dworu.

Najstarszy z inwentarzy, z 1765 roku, zawierał szczegółowy opis dworu i jego zabudowań, młynów, spisy ludności poddańczej oraz wykaz powinności. Osobno ujęto poddanych osiadłych na gruntach dworskich i tych zamieszkujących grunty wiejskie. Choć obie grupy zobowiązane były do odrabiania pańszczyzny i składania danin, zakres tych obowiązków był zróżnicowany.
Dokument pozwala także ustalić, kto korzystał z przywilejów – na przykład wójt, leśny czy przysiężny byli zwolnieni z pańszczyzny, a niektórzy poddani z danin. Wśród świadczeń wymieniono również tzw. daninę miodową, polegającą na oddawaniu miodu do folwarku.
Inwentarz z 1783 roku przynosi wyjątkowo dokładny opis folwarku lipińskiego. W jego skład wchodziły m.in. alkierz, gabinet, izba ekonomska, spiżarnia, piekarnia, sernik, stajnie, chlewy, obory, gumno, szopy, stodoły, spichlerz i piwnica. Do majątku należały także austeria, karczmy oraz młyny – trzy w Lipinach oraz po jednym w Brzozowcu i Babijach.
Dwór posiadał ponadto pola uprawne, łąki, ogrody, pastwiska i stawy. Mieszkańcy uprawiali przede wszystkim żyto, jęczmień, grykę (hreczkę), groch, owies i proso.
Po I rozbiorze Polski w 1772 roku część klucza lipińskiego znalazła się po drugiej stronie nowej granicy państwowej. Z tego powodu sporządzano osobne spisy budziarzy i leśnych zamieszkujących część polską oraz galicyjską. Z inwentarza z 1783 roku wynika, że poddani osiadli od dawna na półłankach zobowiązani byli do płacenia czynszu oraz oddawania owsa, kapłonów, jaj i przędzy. Pańszczyznę odrabiali jeden dzień w tygodniu, pieszo lub zaprzęgiem. W 1782 roku wprowadzono jednak ulgę – chłopi posiadający chałupę mieli odtąd pracować jedynie pół dnia tygodniowo.
Każdy posiadacz półłanka zobowiązany był ponadto oddać dwa kapłony, sześć jaj oraz uprząść 24 motki przędzy. Inaczej wyglądała sytuacja zagrodników z Borowiny, którzy płacili czynsz w wysokości 30 złotych polskich, niezależnie od tego, czy grunty były użytkowane. Ze względu na słabą, piaszczystą glebę pola te z czasem zamieniono w las, co doprowadziło do obniżenia czynszu. Dawniej zagrodnicy odrabiali 24 dni pańszczyzny rocznie, później – podobnie jak w Brzozowcu – pół dnia tygodniowo.
Odmienna sytuacja panowała w Jedlinkach, gdzie poddani nie mieli wytyczonych gruntów i siali zboże doraźnie, w zaroślach lub w pobliżu własnych zagród; ich pańszczyzna również wynosiła pół dnia tygodniowo. Ogrodnicy z Lipin płacili czynsz, a zakres ich pańszczyzny zmniejszono z jednego dnia tygodniowo przed rozbiorem do pół dnia w 1783 roku.
Wszyscy użytkownicy gruntów w kluczu lipińskim zobowiązani byli także do odbycia raz w roku jednodniowej podróży do portów rzecznych nad Sanem – w Krzeszowie lub Ulanowie – w celu transportu drewna lub innych towarów.
Istotnym obowiązkiem było również wykonywanie tzw. stroiszu, czyli odpowiednio przygotowanego drewna. Jego ilość zależała od wielkości gospodarstwa: półłancy z Lipin oddawali dwie kopy stroiszu, zagrodnicy z Brzozowca – cztery maty i jedną kopę, natomiast poddani z Jedlinek aż dziesięć mat i trzy kopy.
Do dawnych, zniesionych po 1772 roku powinności należały m.in. wożenie drewna do Zamościa, wyprawy po sól do Drohobycza, żarnowe oraz podatek ratajski. Wcześniej obowiązywał także szarwark, czyli przymusowe, bezpłatne naprawy dróg, mostów, grobli, młynów i karczm. Z czasem obowiązek ten ograniczono, a prace remontowe przejęli zawodowi budowniczowie opłacani ze skarbu ordynacji.
Poddani zajmowali się również przetwórstwem konopi i lnu – mogli je moczyć, suszyć, międlić i czesać bez potrącania pańszczyzny. Klucz lipiński zobowiązany był ponadto wysyłać pracowników do Zamościa na czas żniw: początkowo 40 żeńców i 24 kosiarzy na 12 dni, a od 1783 roku – odpowiednio 30 żeńców i 15 kosiarzy.
W razie potrzeby mieszkańcy naprawiali także groble i stawy w Zamościu oraz ogrodzenia w Zwierzyńcu, przy czym ten ostatni obowiązek można było zastąpić opłatą pieniężną w wysokości 320 złotych polskich co trzy lata. Na straż dzienną i nocną wysyłano początkowo trzech ludzi do dworu i jednego do karczmy lub austerii, choć z czasem liczbę strażników dworskich zmniejszono do dwóch. Do codziennych obowiązków należało także sianie i podlewanie kapusty.
W kluczu lipińskim funkcjonowały dwa cechy rzemieślnicze: tkacki i kowalski, co świadczy o rozwiniętym lokalnym rzemiośle. Inwentarze wspominają również o mesznym – daninie na rzecz Kościoła. Płacili ją zarówno poddani wyznania rzymskokatolickiego, utrzymujący kościół w Potoku Górnym, jak i unici, wspierający cerkiew w Lipinach.
M. Kańkowski, (Nie)dola pańszczyźnianych chłopów w Ordynacji Zamojskiej na przełomie XVIII i XIX wieku. Studium na przykładzie dóbr Lipiny, Studia i materiały z historii nowożytnej i najnowszej Europy Środkowo-Wschodniej, T. II, Kraków-Kijów 2021.

