Image default

Wczoraj minęła 76. rocznica bitwy partyzanckiej na Porytowym Wzgórzu (zwanej również bitwą nad Branwią, lub bitwą pod Flisami), uznawanej za największą potyczkę partyzancką w czasie II wojny światowej w Polsce.

Z historią i przebiegiem tej bitwy łatwo się zapoznać mając pod ręką Internet i literaturę, natomiast ciężej znaleźć szczegółową historię tego miejsca od czasu zakończenia wojny; jak ono kształtowało się od tego czasu. Poniżej próbowałem to w jakiś sposób uporządkować, mając świadomość, że i tak wiele informacji mi brakuje.

Zaraz po stoczonej bitwie nikt nie pochował ciał partyzantów. Jednak wydaje mi się, że rodziny z okolicznych wiosek mogły szukać wśród zwłok swoich bliskich i ewentualnie je stamtąd zabrać. Ale jak wspomina Mirosław Derecki w artykule „Porytowe Wzgórze” – pierwodruk: „Kamena”, 1974, nr 12, s. 3.

(…) zwłoki zabitych partyzantów leżały rozrzucone po całym lesie i oddział „Przepiórki”, który wrócił kilkanaście dni po bitwie w te strony, grzebał kolegów w miejscu, na którym padli. 

Zenon Łukasz Baranowski w „Ziemi Janowskiej” (Zamość, 2011) podaje, że według okolicznych mieszkańców jeszcze przez 20 lat po wojnie z drzew zwisały ludzkie kości.
Groby w lesie nad Branwią istniejące do dzisiaj:

W 1958 r. utworzono istniejący do dzisiaj cmentarz wojskowy, na miejscu którego przeniesiono zwłoki partyzantów rozsiane po lesie. To było 14 lat po wojnie, zatem niektóre naprędce utworzone po bitwie groby leśne mogły się zatrzeć i ekipy, które dokonywały ekshumacji mogły o nich nie wiedzieć. Poza tym słyszałem od mieszkańca Momot, że ludziom z ekshumacji za przeniesienie zwłok na cmentarz płacono od czaszki; ilu było takich, którzy chcieli ułatwić sobie robotę nie martwiąc się o pozostałość? Konkluzja jest taka, że mimo cmentarza wojskowego okoliczny las kryje w sobie wiele minionych istnień ludzkich. Być może również to było jednym z głównych przyczynków do utworzenia tutaj historyczno-przyrodniczego rezerwatu przyrody „Lasy Janowskie”. 

Tak wyglądał cmentarz w 1968 roku. Większość zdjęć pochodzi z broszury “Porytowe Wzgórze” Wydawnictwa “Sport i Turystyka” z 1968 r.. Autorem zdjęć był Stefan Guirard:

Utworzony w 1958 r. cmentarz miał inny wygląd niż obecnie. Był jednolitym prostokątem, na którym było kilka kwater oznaczonych pomnikami opisanymi

„14-15 VI 1944 r. MOGIŁA ZBIOROWA PARTYZANTÓW POLSKICH i RADZIECKICH POLEGŁYCH ŚMIERCIĄ BOHATERSKĄ w WALCE z FASZYZMEM”

Cmentarz okalał płot zbudowany z solidnych niskich słupków, miedzy którymi wisiał potężny łańcuch. Dzisiaj cmentarz wygląda zupełnie inaczej:

Ale co najważniejsze: z powyższych starych zdjęć można zauważyć, że na terenie cmentarza w 1958 r. postawiono również monument – pomnik poświęcony pamięci partyzantów. Na nim wyryty jest napis:

„BOHATEROM ARMII LUDOWEJ i RADZIECKICH ODDZIAŁÓW PARTYZANCKICH POLEGŁYM w WIELKIEJ BITWIE PARTYZANCKIEJ PRZECIW HITLEROWSKIM NAJEŹDŹCOM w LASACH JANOWSKICH 14 i 15 CZERWCA 1944 R SKŁADA HOŁD SPOŁECZEŃSTWO LUBELSZCZYZNY w 14 ROCZNICĘ BITWY
29.VI.1958 R”

Ten pomnik stał w tym miejscu do roku 1975, kiedy to przeniesiono go w las na szczyt Porytowego Wzgórza, gdzie stoi w niezmienionym kształcie do dzisiaj.

Dlaczego go przeniesiono z terenu cmentarza? Ponieważ w 1974 roku – w 30. rocznicę bitwy – stanął obok cmentarza ogromny pomnik Czynu Partyzanckiego (kiedyś nazywał się pomnikiem Braterstwa Broni Partyzantów Polskich i Radzieckich) projektu Bronisława Chromego. Pomnik stoi oczywiście do dziś i jest wizytówką Lasów Janowskich. Przedstawia pięciu biegnących partyzantów uwiecznionych w momencie kiedy między nimi wybucha w ziemi pocisk. Na pomniku tablica z napisem:

„BOHATERSKIM PARTYZANTOM POLSKIM I RADZIECKIM, KTÓRZY TU 14 CZERWCA 1944 R STOCZYLI NAJWIĘKSZĄ W POLSCĘ BITWĘ PARTYZANCKĄ PRZECIW WOJSKOM HITLEROWSKIM. CZERWIEC 1974.”

Symbolikę pomnika pięknie przedstawiła Lidia Kotuła w pracy „Monografia miejsca pamięci narodowej – Porytowe Wzgórze”, której fragment pojawił się w Janowskich Korzeniach nr 12:

„Partyzanci wykonani są z metalu i mierzą po 3m, wybuch jest również wykonany z metalu (około 12 m wysokości) i oddziela partyzantów tak, że po jego prawej stronie jest ich czterech a po lewej jeden. Podstawa wykonana jest z granitu i ma wymiary: 10,30 m szerokości na 2,5 m w najwyższym miejscu; oglądając pomnik z boku podstawa ma ogólny kształt czołgu i w najniższym miejscu ma kilkadziesiąt centymetrów wysokości. Czterej partyzanci są w układzie naprzemiennym: Polak, Rosjanin, Polak, Rosjanin. Poznajemy to po czapkach znajdujących się na ich głowach. Na dwóch jest sierp i młot, na dwóch innych orzeł. Symbolizują oni wspólną walkę Polaków i Rosjan przeciwko Niemcom. W autobiograficznej książce Bronisław Chromy ujawnia swój zamysł przedstawienia uciekiniera z obozu koncentracyjnego w postaci żołnierza po lewej stronie wybuchu. Wybuch bomby obrazuje siłę niemieckiego natarcia, a także w ten element symbolicznie wkomponowani zostali polegli w bitwie. Wybuch bomby, jak i kształt czołgu obrazują przewagę militarną, z jaką zmierzyli się partyzanci. Pomnik przedstawia przedarcie się okrążonych pierścieniem przez Niemców żołnierzy. Był to najbardziej dramatyczny moment tej bitwy, stąd też postacie ukazane zostały w ruchu: biegną, czego efekt został wzmocniony przez fakt, że żołnierskie płaszcze, w rzeczywistości o wiele dłuższe, przez rzeźbiarza zostały wyraźnie skrócone. Nienaturalne wydłużone nogi i pochylenie postaci do przodu potęgują efekt ruchu, podkreślony przez rozwiane poły płaszcza.”

Najprawdopodobniej w 1975 r., kiedy nowy pomnik już stał, a stary został przeniesiony do lasu na wzgórze, został przebudowany cmentarz do stanu dzisiejszego. Ale tego nie jestem w stanie teraz ustalić. W każdym razie, z ogólnych mogił zbiorowych zrobiono osobne stanowiska z krzyżami nagrobnymi i tablicami informującymi kto tutaj leży, np.: „Polegli ze zgrupowania ppłk N. Prokopiuka: … [nazwiska]”, albo: „Edward Szymański „Krakus” – członek lubelskiego obwodowego komitetu PPR, Szymon Krakowski „Szymon” redaktor Żołnierza Lubelszczyzny, polegli w walce z najeźdźcą hitlerowskim”

W 1974 roku również w okolicach Porytowego Wzgórza stały już drewniane tablice opisujące miejsca walk i stanowiska oddziałów. Do dzisiaj zachowały się tylko niektóre.

Przytoczę jeszcze ciekawy opis miejsca wokół cmentarza i pomnika z 1974 r., który został zawarty w przewodniku z 1981 r. Włodzimierza Wójcickiego i Ludwika Paczyńskiego „Puszcza Solska, Lasy Janowskie i Lipskie”:

„Za cmentarzem – plac zgromadzeń publicznych i tablice obrazujące przebieg bitwy. Przez plac zmierzamy na pn. w stronę skrzyżowania dróg i przystanku PKS. W tym rejonie grupa wypadowa (…)[partyzantów] zniszczyła stanowiska artylerii przeciwnika.
Szosą kierujemy się 100 m w lewo. Przy odchodzącej leśnej drodze na pn. rośnie strzelista jodła, z której nieznany radziecki partyzant raził celnym ogniem hitlerowców. Według relacji uczestników bitwy z jego rąk miał zginąć kierujący od tej strony natarciem na Porytowe Wzgórze płk Goldmann. Obok jodły – zniszczona kapliczka z XIX w. z wypaloną w glinie, malowaną, ludową postacią Frasobliwego.”

Jodły już nie ma, bo ponoć uschła i poszła pod piłę. Tablic obrazujących przebieg bitwy również nie ma.

W 1991 r. obok pomnika Czynu Partyzanckiego postawiono krzyż i dwa kamienie pamięci upamiętniające udział partyzanckich oddziałów niepodległościowych w bitwie na Porytowym Wzgórzu.

Na kamieniu po prawej stronie krzyża jest tablica z napisem:

„Krzyż, który pojednał ziemię z niebem, niech pojedna ludzi, którzy 14 VI 1944 r. na Porytowym Wzgórzu za sprawiedliwą bili się rzecz. Społeczeństwo Ziemi Janowskiej, 1991 r.”

Na kamieniu po lewej stronie jest tablica z symbolem Polski Walczącej.

Wczoraj odbyły się skromne (ze względu na pandemię) uroczystości związane z rocznicą Bitwy.

Lokalizacja:
https://www.google.com/maps/d/u/0/viewer?mid=1bfId2YWFHY339ijNf9REvsX6EPxviMHF&ll=50.63475081221134%2C22.46266872549373&z=18

Related posts

Leave a Comment