Image default

Bartnictwo jest jedną z najstarszych tradycji gospodarskich na ziemiach polskich, które miało ogromny wpływ na krajobraz kulturowy i przyrodniczy naszych lasów. Ta forma leśnego pszczelarstwa, polegająca na chowie pszczół w specjalnie wydrążonych dziuplach drzew zwanych barciami, stanowiła fundament gospodarki miodowo-woskowej na ziemiach polskich od średniowiecza aż do XIX wieku. Bartnictwo było nie tylko działalnością gospodarczą, ale także integralnym elementem kultury ludowej, wymagającym specjalistycznej wiedzy, umiejętności i głębokiego związku z naturą. [1]

Bartnictwo, czyli dawna forma leśnej gospodarki pszczelarskiej, funkcjonowało również w zachodniej części Puszczy Solskiej – na terenach dzisiejszych lasów janowskich i lipskich. Przez wieki miód i wosk pozyskiwano tam nie z uli stojących na ziemi, lecz z barci ukrytych wysoko w drzewach. Pszczoły zasiedlały naturalne dziuple, w których budowały plastry, często w spróchniałych wnętrzach pni. Ponieważ barcie znajdowały się wysoko, najczęściej w koronach drzew, dostęp do nich był bardzo trudny.

Z biegiem czasu bartnicy zaczęli sami wydłubywać dziuple w żywych drzewach, zamykając je specjalnymi drewnianymi zaworami. Praca ta wymagała dużego doświadczenia i sprawności, dlatego była zarezerwowana dla wyspecjalizowanych rzemieślników. Wiosną barcie dokładnie czyszczono po zimie: usuwano martwe pszczoły, resztki suszu i stare plastry, przygotowując miejsce na nowe roje. Co istotne, barcie musiały znajdować się na wysokości co najmniej trzech metrów. Aby się do nich dostać, bartnicy używali leziwa – prostego, lecz skutecznego przyrządu z konopnego sznura i drewnianej deski. [2]

Źródła z XVIII wieku pokazują, że nazwa „Lasy Janowskie” nie była wówczas jeszcze używana. Dokumenty wspominają natomiast o Puszczy Bielskiej, nazwanej od wsi Biała pod Janowem, oraz o Puszczy Lipskiej, której nazwa pochodziła od miejscowości Lipa. To właśnie na tych terenach działali bartnicy związani z tzw. kluczem janowskim Ordynacji Zamojskiej.

W tych lasach działali bartnicy z klucza janowskiego, natomiast ule (pnie) istniały w innych miejscowościach (m.in. Hucisko Krzeszowskie w kluczu krzeszowskim). Już w 1707 r. wzmiankowano, iż poddani klucza janowskiego (Ci którzy posiadali pnie) byli zobowiązani do oddania miodu w ramach daniny. [3]

Już na początku XVIII wieku bartnicy byli zobowiązani do oddawania części miodu w ramach daniny. Pierwszy szczegółowy spis bartników sporządzono w 1768 roku. Wynika z niego, że na terenie klucza janowskiego i Lipy działało blisko 150 bartników, którzy gospodarowali tysiącami drzew barciowych. Pszczoły hodowano zarówno w wydrążonych pniach, przypominających dzisiejsze ule, jak i w naturalnych dziuplach drzew. [4]

Szczególnie cennym źródłem jest dokument Opis barci bartników klucza Janowskiego każdego w szczególności jak wiele pszczół i drzew pustych wyniknie i z wielu podatkiem do tego należącym prosto w liniach kładzie się z lat 1784–1788, szczegółowo opisujący stan barci, liczbę pszczół, drzew użytkowych oraz tzw. „zgniełych starzysk”, czyli drzew, które nie nadawały się już do dalszego użytkowania.

Fot. 2 – Spis bartników w kluczu janowskim z 1788 r.

Każdy bartnik posiadał także własny znak bartniczy, zwany gmerkiem. Był to prosty symbol, często złożony z kilku kresek lub monogramu, wycinany siekierą na drzewie. Znak ten pełnił funkcję identyfikacyjną – podobnie jak współczesne logo. (Fot. nr 2)

Bartnicy nie byli wolni od obowiązków wobec właściciela dóbr. Podlegali ordynatowi i co roku oddawali określoną ilość miodu, mierzoną w garncach (1 garniec = ok. 4 litrów). Jednocześnie tworzyli własną, dobrze zorganizowaną wspólnotę. Posiadali samorząd o charakterze cechowym, a także własny sąd, który rozstrzygał spory wewnątrz środowiska. Z tego dokumentu wynika, iż bartnicy posiadali swój samorząd o charakterze cechowym. Ponadto bartnicy posiadali swój sąd, a w 1788 r. sędzią był Wojciech Łukasiewicz, podsędkiem – Wojciech Naliwajko. [5] [6]

Z zachowanych dokumentów można również odtworzyć miejsca zamieszkania bartników. Były to głównie niewielkie osady i wsie leśne, takie jak Momoty, Joniki, Łążek Ordynacki, Flisy czy Biała. Bartnictwo było więc ważnym elementem życia lokalnych społeczności i przez długi czas stanowiło istotne źródło dochodu oraz jeden z filarów gospodarki leśnej regionu.

Natomiast w Hucisku Krzeszowskim wymieniano 6 chłopów, którzy posiadali pnie. Dla odróżnienia oddzielano pnie na stare i nowe. Za posiadanie tych pni trzeba było uiszczać podatek. Michał Ożga posiadał 15 pni (w tym 3 nowe) i płacił 4 złotych polskich, Wojtek Gałka 12 (4) – 2 złp 20 groszy, Wawrzyniec Jonik 9 (3) – 2 złp, Wojciech Kargol 12 (2) – 3 złp 10 gr, Marcin Stępień i Piotr Kość posiadali po jednym starym pniu i za to płacili po 10 gr.

[1] cyt. z https://pszczelipuls.pl/polskie-bartnictwo/.
[2] J. Łukasiewicz, Bartnictwo, Janowskie Korzenie Nr 8, s. 72-73.
[3] Dla porównania – bartnicy posiadali swe ciosy (znaki), natomiast zdarzało się, że włościanie posiadali pnie, ale nie należeli do bartników. APL AOZ, sygn. 265.
[4] APL AOZ, sygn. 1737.
[5] APL AOZ, sygn. 1738.
[6] Z. Baranowski, Bartnicy klucza janowskiego, Janowskie Korzenie nr 8, s. 74-78.

Related posts

Leave a Comment