Image default
Banachy Historia regionu

Wrzesień 1939 r. pod Banachami

Banachy, gm. Harasiuki, powiat niżański.

13 września 1939 r.,12 pułk piechoty z 6 dywizji piechoty pod dowództwem ppłk. dypl. Strażyca po długim i męczącym marszu zza Sanu, dotarł do miejscowości Rogóźnia i Banachy. Po kilkugodzinnym odpoczynku do „Wadowickiego” pułku dołączyły nadwyżki z innych oddziałów, a także niekompletny batalion z 48 pułku piechoty strzelców kresowych. Tymi wzmocnieniami uzupełniono stany kompanii. Ponadto, udało się utworzyć kompanię nadliczbową. W tym samym dniu na pułk spadł niemiecki nalot. Z relacji mieszkańców jedna ze spadających bomb spadła prosto na kuchnię polową w wyniku czego śmierć poniosło kilkudziesięciu żołnierzy w tym dwóch oficerów – ppor. inż. Walery Bigay-Mianowski oraz ppor. Jan Bochenek.

15 września,w godzinach przedpołudniowych, 11 pułk piechoty z 23 dywizji piechoty zaatakował i rozbił niemiecki oddział kolarzy, poruszający się od strony Harasiuk w kierunku Biłgoraja. Gdy przedni oddział 11 pułku znalazł się na skraju lasu pomiędzy Rogóźnią, a Banachami został silnie ostrzelany od czoła i momentalnie cała kolumna znalazła się pod ogniem. Dowódca pułku daje rozkaz rozwinięcia kompanii III batalionu i przejście do ataku. Mjr. Ćwiąkalski relacjonuje: “Posuwam się na czele patrolu wysłanego przez szpicę. Przy wejściu na skraj polany przed Banachami chwilę zatrzymujemy się. Pociągam do przodu szpicę i w tej chwili wywiązuje się walka ogniowa. Na wysokość szpicy dobiega 7 kompania por. Kaufmana (…) 7 kompania prze do przodu, zmuszając do ucieczki na polanę część niemieckiego oddziału, który zdołał z traktu wejść do lasu (…) Trwa wymiana ognia z odległości 50 – 100 metrów (…) Na skraj lasu wysuwa się także dowódca 8 kompanii, por. Stypułkowski, wyprowadzając swoją kompanię (…) Dowódca pułku płk. Gorgoń na lewo od III batalionu rozwija I batalion mjra. Dardzińskiego. Natarcie nabiera wtedy obrotu. Rozbite oddziały wroga wycofują się. Na placu boju pozostało ok. 80 poległych żołnierzy nieprzyjaciela oraz dwóch rannych którzy zeznali, że po ich stronie występowała kompania kolarzy wraz z zmotoryzowanym szwadronem rozpoznawczym. Ponadto poległ dowódca kompanii kolarzy. Udało się zdobyć sprzęt – ok.100 rowerów, 10 motocykli, samochód. Po polskiej stronie rannych było kilkudziesięciu żołnierzy, kilkunastu poległo, m.in. por. Stypułkowski i sierż. Lewandowski, który trzykrotnie podrywał kompanię do szturmu.

16 września,doszło do kolejnej bitwy w rejonie wsi Banachy.73 pułk piechoty pod dowództwem ppłk. Sosialuka, wsparty baterią 75 milimetrowych dział pod dowództwem kpt. Wolbeka z 23 pułku artylerii lekkiej oraz plutonem zwiadu konnego dowodzonego przez wachm. Wasiaka stoczył bitwę z zaskoczonym i nie ubezpieczonym wojskiem przeciwnika. Jak wspomina kpt. Strękowski: “Przygotowanie uderzenia odbywało się w zupełnej ciszy pod osłoną lasu. Nieprzyjaciel niczego nie przeczuwał. Jeszcze przed ukończeniem przygotowania do uderzenia padł strzał jednego z naszych karabinów maszynowych. Widocznie jeden ze strzelców nie wytrzymał nerwowo i otworzył przedwcześnie ogień. Spowodowało to salwę ogniową wszystkich karabinów maszynowych…” Kpt. Wolbek dowódca 4 baterii, ostrzelał wieś w wyniku czego zapaliło się kilka zabudowań. W tym czasie I baon dąży do obejścia miejscowości, od strony południowej. Pluton zwiadowców konnych na czele którego stoi wachm. Wasiak rusza do głębszego obejścia z prawej. Za sobą podrywa 9 kompanię z III baonu, z którą uderza od tyłu i zdobywa nieubezpieczoną baterię nieprzyjaciela. Dowódca I baonu mjr. Woźniakowski wyrzuca frontalnym uderzeniem nieprzyjaciela z miejscowości. Wrogie oddziały nie dały za wygraną i po upływie 5-10 minut polskie oddziały były ostrzeliwane ogniem artylerii. W drodze na Biłgoraj III baon wpadł w zasadzkę. Szczególnie silny ogień był od strony południowej. Dowódca baonu mjr. Nowożeniuk skierował się z 7 kompanią na ten ogień. Na prawo od niego rozwinęła się 8-ma kompania. Uderzeniem tych dwóch kompanii pod dowództwem mjr. Nowożeniuka nieprzyjaciel został odrzucony. Posuwając się dalej, po wyjściu z lasu mjr. Nowożeniuk został trafiony kilkoma pociskami i poległ. Śmierć poniósł także dowódca 1 kompanii ckm ppor. Weiss. W walce pod Banachami 73 pułk piechoty z Grupy Operacyjnej “Jagmin” stracił oprócz wymienionych oficerów i podoficerów kilkudziesięciu szeregowych zabitych i rannych.  

Oba boje są godnymi przykładami zaciętości, walki zaczepnej i jej umiejętności w warunkach zupełnego wyczerpania fizycznego.

(Na zdjęciu czołówkowym zlokalizowany w Soli (gm. Biłgoraj) cmentarz żołnierzy poległych pod Banachami.)

Related posts

Leave a Comment